Na boisku w Jonidle spotkało się pięć szkół z gminy Wisła, aby wziąć udział w Gminnych Zawodach w Piłce Nożnej. Turniej rozegrano 7 października 2026 roku, a emocji nie brakowało – były bramki, chwile zwątpienia i walka trwająca do ostatniego gwizdka sędziego.
Kategoria starsza – klasy 7–8
W starszej grupie wiekowej drużyna zajęła czwarte miejsce, ale dla zawodników i opiekunów ma ono wyjątkową wartość. Szkoła była jedyną w tej kategorii, która praktycznie nie miała zawodników rezerwowych – chłopcy rozegrali wszystkie mecze podstawowym składem, często bez szansy na odpoczynek.
Na szczególne wyróżnienie zapracował Bartek Burian, który na pozycji atakującego był nie do zatrzymania – szybki, waleczny i opanowany. Świetne spotkania rozegrał również Daniel Pilch, konsekwentny i gotowy zostawić na boisku serce. Brawa należą się także Mariuszowi Szalbotowi za determinację, Radosławowi Skrzydłowskiemu za koncentrację do ostatniej minuty, Janowi Procnerowi za odważną walkę o każdą piłkę, a także Piotrowi Pilchowi, Dawidowi Madzi i Filipowi Heczko za gotowość do pomocy zespołowi.
Kategoria młodsza – klasy 4–6
W młodszej kategorii wydarzyło się coś wyjątkowego – drużyna zajęła trzecie miejsce, ale sam wynik to tylko część historii. Wiślańscy chłopcy byli najmłodszym zespołem całych zawodów. W składzie znaleźli się uczniowie klasy 2 i 3, większość stanowili czwartoklasiści, a tylko dwóch zawodników było z klasy 6 i jeden z klasy 5.
Mimo to z meczu na mecz rosła wiara i emocje, a przeciwnicy zaczęli odczuwać coraz większą presję. Najmłodsi stali się czarnym koniem turnieju.
Na bramce stanął Filip Fałda z klasy 2 – najmłodszy zawodnik szkoły. Bez kompleksów i strachu, za to z ogromnym sercem do walki. Mateusz Nawrocki z klasy 5 rozegrał prawdopodobnie jeden z najlepszych swoich meczów, imponując przyspieszeniem i obecnością w każdym miejscu na boisku. Adam Nawrocki z klasy 6 został Królem Strzelców – gdy pojawiała się okazja, potrafił ją wykorzystać. Maciej Szklorz z klasy 6 wyróżnił się odpowiedzialnością, świetnym kryciem i inteligentnym czytaniem gry.
Paweł Pilch z klasy 4 był jednym z największych zaskoczeń turnieju – młody, ale niezwykle dojrzały, bronił z ogromnym poświęceniem. Wojtek Korbanek z klasy 4 pokazał hart ducha, walcząc mimo zmęczenia. Artur Dudzik z klasy 4 nie odpuszczał w żadnej akcji. Tobiasz Cieślar z klasy 3 cierpliwie czekał na swoją szansę, gotowy wejść, gdy koledzy potrzebowali oddechu. Szymon Raszka i Antek Szalbot również byli zawsze gotowi do walki.
Opiekunowie drużyny – Aleksandra Forias i Justyna Brańka – nie kryły dumy z postawy swoich zawodników. Turniej w Jonidle po raz kolejny pokazał, że liczba uczniów w szkole nie definiuje tego, jak wielką drużynę można stworzyć.
Źródło: Szkoła Podstawowa nr 2 w Wiśle Czarnem
Fot. facebook.com

