Drużyna Ochotniczej Straży Pożarnej Brenna Centrum wzięła udział w zawodach pożarniczych, na których rywalizowały cztery ekipy. Strażacy z Brennej zajęli czwarte miejsce, ale swój występ podsumowali z dużym poczuciem humoru i dystansem.
Jak relacjonują w mediach społecznościowych, poziom zawodów był bardzo wyrównany, a walka o miejsca na podium trwała do samego końca. Oni jednak od początku mieli jasno określoną taktykę: przyjechać, wystartować, puścić wodę, zrobić widowisko, nie odbierać pucharów gospodarzom i wrócić do domu. Jak sami przyznają, udało się zrealizować 100% tych założeń.
W żartobliwym tonie podkreślają, że czwarte miejsce na cztery drużyny to „pierwsze miejsce od końca”, a ich pozycja w tabeli była stabilna i niezagrożona – ani przez chwilę nie groziło im lepsze miejsce. Podium widzieli z bliska, ale punkty karne za czerwone chorągiewki skutecznie oddaliły ich od czołówki. Jak zauważają, im więcej czerwonych chorągiewek, tym gorzej – choć nie do końca jeszcze to rozumieją.
W relacji wymieniają indywidualne występy, które przyniosły punkty karne: Dawid tym razem nie był odpowiedzialny za rozdzielacz, co samo w sobie było zaskoczeniem, ale i tak zaliczył 5 punktów karnych na równoważni. Kuba pomylił linię, która go obowiązywała, co również skończyło się pięcioma punktami karnymi. Pietrek próbował staranować ścianę zamiast ją przeskoczyć – co normalnie mu się udawało – i otrzymał 10 punktów karnych. Mimo dobrego czasu czerwone chorągiewki zepsuły wynik.
Strażacy z Brennej podkreślają, że ktoś musiał zamknąć tabelę i wzięli tę odpowiedzialność na siebie. „Nie zawsze wygrywają najszybsi… Czasem wygrywają ci, którzy mają największy dystans” – podsumowują.
Na zakończenie dodają anegdotę: w drodze powrotnej otrzymali telefon od przedstawiciela ogólnopolskiego kolegium sędziowskiego z pytaniem, czy mogą wykorzystać materiał filmowy z próby pokonania ściany. Strażacy odpowiedzieli, że w tej próbie nic się nie zgadzało, na co usłyszeli, że właśnie dlatego film ma służyć jako przykład, jak tego nie robić. Nagranie ma być dostępne w galerii.
Drużyna zapowiada powrót za rok z nadzieją, że teraz mogą już tylko awansować. Gratulują pozostałym ekipom i wracają do remizy z podniesioną głową, bogatsi o doświadczenie.

