Mieszkańcy i turyści w Wiśle mogli dziś podziwiać niecodzienny widok – beskidzkie szczyty wyglądały, jakby ktoś namalował je akwarelami. Za tym malarskim efektem stoją dwa zjawiska atmosferyczne, które tego dnia wystąpiły jednocześnie.
Perspektywa powietrzna – dlaczego góry tracą ostrość
Pierwszym z nich jest perspektywa powietrzna. Drobne kropelki wody zawieszone we mgle rozpraszają światło, przez co odległe drzewa i szczyty tracą kontrast, a ich kontury stają się coraz bardziej rozmyte. Im dalej znajduje się obiekt, tym słabiej widzimy jego szczegóły – to właśnie ten mechanizm sprawia, że krajobraz nabiera głębi i miękkości.
Światło wschodzącego słońca
Drugim elementem układanki jest światło przy wschodzie Słońca. Jego promienie pokonują dłuższą drogę przez atmosferę, w której silniej rozpraszane jest światło niebieskie. Dzięki temu chmury przybierają delikatne różowe i pomarańczowe odcienie. Połączenie tych zjawisk sprawia, że krajobraz wygląda jak namalowany akwarelami.
Takie warunki atmosferyczne są typowe dla Beskidów jesienią, gdy wilgotne powietrze i niskie temperatury sprzyjają powstawaniu mgieł. Warto więc wybrać się na poranny spacer – być może i Wam uda się uchwycić podobny widok.
„Ktoś nam dzisiaj pomalował góry akwarelą” – napisała Informacja Turystyczna Wisła, publikując zdjęcia tego zjawiska.
Źródło: Facebook – Miasto Wisła
Źródło: Miasto Wisła
Fot. facebook.com

